REKLAMA


 

REKLAMA


 

Dominik Batorski
o pasji tworzenia w Internecie

 

Warto nieco systematyczniej spojrzeć na  kwestię znaczenia Internetu dla oddolnej twórczości

Internet pozwala realizować i rozwijać pasje. Użytkownicy tworzą i upowszechniają wspaniałe dzieła, które bez możliwości, jakie daje sieć, albo wcale by nie powstały, albo nie miałyby szans na szersze upowszechnienie. Oprócz takich zachwytów słyszę też stwierdzenia krytyczne: Internet jest jak ściek, do którego trafia wszystko – masa miałkich i nikogo nieinteresujących treści, bezwartościowe zdjęcia, głupie obrazki i filmiki.

 

Narzekania zawsze przywodzą mi na myśl następujący cytat: „Jedną z chorób obecnego stulecia jest nadmiar książek; świat jest nimi tak obciążony, że nie sposób przetrawić obfitości jałowych treści, które rodzą się co dzień”. Gdy czyta się to zdanie pierwszy raz, można się dziwić, czemu autor narzeka na liczbę książek, skoro znacznie więcej jałowych treści można znaleźć w sieci. Wyjaśnienie jest proste: Barnabe Rich sformułował tę myśl równo czterysta lat temu, czyli w 1613 roku. W momencie, kiedy spopularyzował się druk. Dlatego, choć sam często narzekam na jakość tego, co można znaleźć w sieci, daleki jestem od stawania po którejś ze stron. Bo uważam, że warto zastanowić się nad mechanizmami, które stoją za tak skrajnymi opiniami, i nieco systematyczniej spojrzeć na kwestię znaczenia Internetu dla oddolnej twórczości i kreatywności.

 

Bez wątpienia najbardziej oczywistą rzeczą są możliwości publikowania i to, że w sieci każdy może być twórcą. To jednak tylko teoria. W praktyce większość użytkowników to bierni odbiorcy. Według danych z badań „Diagnozy społecznej 2013” do tworzenia i publikowania własnych tekstów (np. na blogach), grafiki, muzyki lub innej twórczości w Internecie przyznaje się niecałe 35 proc. użytkowników, a w miarę regularnie robi to 12 proc.

 

Ale dzięki Internetowi niewątpliwie więcej osób tworzy i to tworzenie jest znacznie łatwiejsze. Prostsze jest również upowszechnianie własnej twórczości – możliwe jest wręcz samodzielne budowanie publiczności w sieci. Ogromną szansą stają się możliwości finansowania społecznościowego (crowdfunding) pozwalające na pozyskanie środków na bardziej kosztowne przedsięwzięcia jeszcze przed ich rozpoczęciem. Sieć sprzyja również innym możliwościom zarabiania na twórczości, zarówno gdy chodzi o sprzedaż, jak i zarabianie na uwadze użytkowników poprzez sprzedaż reklam.

 

Zwiększona łatwość publikowania i upowszechniania własnych prac przekłada się również na to, że do odbiorców trafia znacznie więcej niż kiedyś. Co w oczywisty sposób oznacza większą dostępność treści o niższej jakości.

 

Niedawno przypadkowo spotkany przeze mnie około 60-letni mężczyzna zaczął mi opowiadać o swoich pasjach – Internecie i muzyce. Zauważył, że kiedyś, w czasach gdy muzyka była wydawana na płytach winylowych, właściwie każdy utwór był hitem. Później, gdy do użytku weszły kasety, liczba dobrych utworów zaczęła maleć. W czasach płyt CD na całym krążku znaleźć można zaledwie jeden-dwa dobre utwory. A teraz, gdy muzyka jest sprzedawana i udostępniana w postaci plików lub streamingu, w sieci publikowane jest wszystko.

 

Myślę, że to bardzo trafna obserwacja – brak ograniczeń medium związany z praktycznie zerowym kosztem publikacji powoduje, że każdy może pochwalić się wszystkim, co stworzył. Co więcej, jest to często opłacalne, bo w sieci również mało atrakcyjne treści mogą znaleźć swoją niszową publiczność. Okazuje się nawet, że duże serwisy takie jak Amazon czy Netflix więcej zyskują dzięki dużej ilości mało popularnych treści niż dzięki tym, które mają największe grono odbiorców. Tak zwana zasada długiego ogona sprawia, że większość sprzedawanych przez Amazon książek to tytuły, które mało kogo interesują, podobnie w Netfliksie użytkownicy poświęcają więcej czasu na oglądanie mniej popularnych filmów niż superprodukcji.

 

Teraz, gdy w publikowaniu panuje zupełna dowolność, zmienić się musiał także sposób filtrowania treści. Kiedyś selekcja odbywała się przed publikacją, której koszty były na tyle duże, że opłacało się upowszechniać tylko wybrane pozycje. Obecnie filtrowanie ma miejsce po publikacji i lepsze, a właściwie bardziej interesujące rzeczy są filtrowane „do przodu” i zyskują na widoczności. Istotną funkcję w tym procesie pełnią serwisy społecznościowe, które stają się narzędziami pozyskiwania uwagi odbiorców. Ważnym elementem sieciowej twórczości jest otwartość. Wielu twórców dzieł publikowanych w sieci pozwala na ich rozpowszechnianie, a czasem też przerabianie i używanie. Otwartość daje możliwości korzystania z pracy innych, tworzenia remiksów, a także sprzyja współpracy. W efekcie powstaje masa wspaniałych dzieł i treści. A mądre korzystanie z Internetu jest sztuką oddzielania ziarna od plew.

 

Dr Dominik Batorski

Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego
Uniwersytet Warszawski

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

© Academia nr 3 (35) 2013

 

 

Oceń artykuł
(1 głosujący)

Nie przeocz

Tematy

agrofizyka antropologia jedzenia antropologia kultury antropologia społeczna archeologia archeometalurgia architektura Arctowski arteterapia astrofizyka astronomia badania interdyscyplinarne behawioryzm biochemia biologia biologia antaktyki biologia płci biotechnologia roślin borelioza botanika chemia chemia bioorganiczna chemia fizyczna chemia spożywcza cywilizacja demografia edukacja ekologia ekologia morza ekonomia energia odnawialna etnolingwistyka etnomuzykologia etyka ewolucja fale grawitacyjne farmakologia filozofia finanse finansowanie nauki fizyka fizyka jądrowa gender genetyka geochemia środowiska geoekologia geofizyka geografia geologia geologia planetarna geoturystyka grafen historia historia idei historia literatury historia nauki historia sztuki humanistyka hydrogeologia hydrologia informatyka informatyka teoretyczna internet inżynieria inżynieria materiałowa inżynieria żywności język językoznawstwo kardiochirurgia klimatologia kobieta w nauce komentarz komunikacja kooperatyzm kosmologia kryptografia kryptologia kulinaria kultoznawstwo kultura lingwistyka literatura literaturoznawstwo matematyka medycyna migracje mikrobiologia mineralogia mniejszości etniczne mniejszości narodowe modelowanie procesów geologicznych muzykologia mykologia na czasie nauka obywatelska neurobiologia neuropsychologia nowe członkinie PAN 2017 oceanografia ochrona przyrody orientalistyka ornitologia paleobiologia paleogeografia paleontologia palinologia parazytologia PIASt politologia polityka społeczna polska na biegunach prawo protonoterapia psychologia psychologia zwierząt punktoza Puszcza Białowieska robotyka rozmowa „Academii” seksualność smog socjologia szczepienia sztuka technologia wieś w obiektywie wulkanologia zastosowania zdrowie zoologia zwierzęta źródła energii żywienie

Komentarze

O serwisie

Serwis naukowy prowadzony przez zespół magazynu Academia PAN.Academia Zapraszamy do przysyłania informacji o badaniach, aktualnie realizowanych projektach naukowych oraz imprezach popularyzujących naukę.

 

Dla użytkowników: Regulamin

Pliki cookies

Informujemy, że używamy ciasteczek (plików cookies) w celu gromadzenia danych statystycznych, emisji reklam oraz prawidłowego funkcjonowania niektórych elementów serwisu. Pliki te mogą być umieszczane na Państwa urządzeniach służących do odczytu stron, a korzystając z naszego serwisu wyrażacie Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej informacji o celu używania i zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce: TUTAJ

Wydanie elektroniczne

Kontakt

  • pisz:

    Redakcja serwisu online
    Academia. Magazyn Polskiej Akademii Nauk
    PKiN, pl. Defilad 1, pok. 2110
    (XXI piętro)
    00-901 Warszawa

  • dzwoń:

    tel./fax (+48 22) 182 66 61 (62)

  • ślij:

    e-mail: academia@pan.pl