REKLAMA


 

REKLAMA


 

Właściwym dziełem sztuki nie jest potrawa, lecz relacja społeczna, którą wywołuje wspólny posiłek Właściwym dziełem sztuki nie jest potrawa, lecz relacja społeczna, którą wywołuje wspólny posiłek Digital Vision

Tradycyjnie ważnymi zmysłami uprawomocnionymi do odbioru sztuki są wzrok i słuch. Smak przypisany jest niższej sztuce kulinarnej. Jednak współcześni artyści nie baczą na te podziały


Koczanowicz_Dorota

Autorką tekstu jest
Dorota Koczanowicz

Akademia Sztuk Pięknych, Wrocław
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.  

 

Dr Dorota Koczanowicz uczy estetyki i zagadnień związanych z kulturą. Jest autorką książki i artykułów dotyczących sztuk i teorii sztuki. Interesuje się stykiem sztuki i życia. Pracuje nad książką „Sztuka od kuchni. Jedzenie w praktykach artystycznych i kulturze współczesnej”.  

 


W słynnym eseju „Sprawdzian smaku” David Hume stwierdza, że „szukanie prawdziwego piękna czy prawdziwej brzydoty jest równie bezowocne jak chęć ustalenia, co jest naprawdę słodkie, a co gorzkie”. Choć nie znajdujemy definitywnej zasady, która pozwalałaby oddzielić piękno od brzydoty, choć rozróżnienie to ma charakter wyłącznie empiryczny, to jednak Hume stara się w doświadczeniu znaleźć wskazówki, które pozwalałyby zrozumieć naturę naszych wyborów. Jednym z takich kryteriów może być szczególna wrażliwość naszych zmysłów. Charakterystyczne jest, że pisząc o tej cesze, autor eseju powołuje się na smak gastronomiczny. Przytacza opowieść z „Don Kichota” o dwóch znawcach wina, którzy dysponowali niezwykle wyczulonym zmysłem smaku, tak że byli w stanie z niezwykłą precyzją wymienić poszczególne nuty wina. Hume nie ma wątpliwości, że ta sama wrażliwość rządzi oceną kulinarną i estetyczną.

 

Z kuchnią do galerii

 

Innym osiemnastowiecznym filozofem, który zajmował się kwestią smaku, był autor przełomowej dla nauki o pięknie „Krytyki władzy sądzenia”. Immanuel Kant, „choć nie był wykwintnym smakoszem, wszelako lubił dobre jedzenie i przednie wino”. Znał się też na przygotowywaniu potraw, tak że Hoppel otwarcie żartował, iż Kant napisze jeszcze kiedyś „krytykę sztuki kulinarnej” (S. Kaczmarek, Immanuel Kant. Portret filozofa, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 1995, s. 56). Do powstania czwartej krytyki nigdy nie doszło, ale w innych książkach filozofa znajdujemy informacje na temat jego poglądów w kwestii jedzenia i smaku. Podobnie jak Hume, używał on metafory smaku dla określenia zdolności oceny sfery estetycznej, ale kategorycznie odróżniał bezinteresowne i powszechne upodobanie piękna od zmysłowego, bezwzględnie subiektywnego upodobania kulinarnego.

 

Elżbieta Jabłońska, „Przez żołądek do serca”, IX Festiwal Inner Spaces, Poznań 2001. Fot. Archiwum Doroty Koczanowicz

 

Tymczasem artyści współcześni, nie bacząc na te podziały, mieszają porządek sztuki z porządkiem kulinarnym. Dzieje się to na różnych poziomach. Często traktują jedzenie jak ciekawy temat, ale też używają produktów spożywczych jako materiału dla swojej twórczości. Produkty takie jak cukier, masło, owoce stały się materiałem twórczym dla Sonji Alhäuser, Damiena Thomasa Rentmeistera czy Zoe Leonard. Najbardziej rewolucyjni artyści przenoszą kuchnię do galerii.

 

Posiłek jako dzieło sztuki

 

W 1967 roku Daniel Spoerri utworzył termin „Eat Art” (jeść sztukę). Nie chodziło mu bynajmniej o wyszukane dania wykwintnych restauracji, ale o skupienie uwagi na podstawowych zasadach naszej diety. Na przykład zastanawiał się nad pytaniem: Co właściwie nadaje się do jedzenia? Niedługo potem powstała w Düsseldorfie Restauracja Spoerri, a w 1970 roku nad restauracją artysta otworzył galerię Eat Art. Można to traktować jako jedną z prób zasypania przepaści pomiędzy światem sztuki i światem życia codziennego. Kolejnym zwrotem stało się dosłowne wprowadzenie kuchni do galerii i wspólny posiłek jako dzieło sztuki. Można tu wymieniać wielu artystów, którzy sztukę kulinarną uczynili sztuką przez duże „S”. Jednym z najbardziej znanych jest Rirkrit Tiravanija, który serwuje zwykle zielone i czerwone curry, potrawy z Tajlandii, skąd pochodzi.

 

Przez żołądek do sztuk

 

W Polsce w podobnym duchu działa Elżbieta Jabłońska, która w wielu projektach skupia się na przestrzeni kuchennej, na codzienności, na gotowaniu. Wiele razy też gotowała dla widzów galerii. Jej prace są bardzo osobiste, autobiograficzne, ale mają też walor uniwersalny. Jak mówi artystka: „Kuchenne wystawy robiłam z myślą o wielu kobietach, które codziennie wykazują się niesłychaną kreatywnością i charakterystycznym kuchennym bohaterstwem”. Od 1999 roku Jabłońska organizuje tzw. działania stołowe. Wtedy miała miejsce pierwsza odsłona performance’u „Przez żołądek do serca”. Od tamtej pory odbyło się wiele tego rodzaju wystaw w Polsce i za granicą. Wspólnym mianownikiem tych działań jest przygotowywane przez artystkę podczas wernisażu jedzenie. Zarówno u Tiravanii, jak i u Jabłońskiej właściwym dziełem sztuki nie jest zupa czy napój, lecz relacja społeczna, którą wywołuje wspólny posiłek. Zmysł smaku jednak jest tu równoprawnym, a może nawet wyróżnionym zmysłem w stosunku do tradycyjnie wyżej ocenianych wzroku i słuchu. Wzrok i słuch to zmysły uprawomocnione do odbioru sztuki wyższej, tej z oficjalnego obiegu rynku sztuki. Zastanawiające jest, że równoprawny zmysł – smaku – przypisany jest tradycyjnie niższej sztuce kulinarnej, która do niedawna nie była dopuszczana „na salony”.

 

Czekoladowe ściany

 

Czasem smak domaga się uwzględnienia w mniej oczywistych warunkach. Tak było w wypadku kompozycji przestrzennej zatytułowanej „Pociągnięcie” Anyi Gallaccio. Pokryła ona czekoladą ściany małego pomieszczenia i stojącą na jego środku drewnianą ławkę. Oglądałam „Pociągnięcie” w 2011 roku w Stuttgarcie na wystawie Eat Art. Obiekt był świeżo malowany na potrzeby wernisażu, więc czekolada bardzo intensywnie, apetycznie pachniała. Wielu gości zbliżało swoje nosy do czekoladowych ścian. Artystka obserwowała widzów podczas różnych realizacji z użyciem czekolady. W jednym z wywiadów mówiła, że bardzo często nie mogli się oni powstrzymać przed pocieraniem palcem czekoladowych powierzchni, a nawet przed ich lizaniem.

 

Choć dla estetyków sztuka kulinarna to tylko sztuka w sensie przenośnym, to pojawienie się jedzenia w domenie twórczości artystycznej wskazuje na płynność granic sztuki. Przecież każdy kucharz i każda kucharka wie, że ugotowanie pysznej zupy to prawdziwa sztuka!

 

 

Chcesz wiedzieć więcej?

Koczanowicz D. (2011). Sztuka od kuchni. Format, 59.


© Academia nr 1 (29) 2012

 

 

Oceń artykuł
(0 głosujących)

Artykuły powiązane

Tematy

agrofizyka antropologia jedzenia antropologia kultury antropologia społeczna archeologia archeometalurgia architektura Arctowski arteterapia astrofizyka astronomia badania interdyscyplinarne behawioryzm biochemia biologia biologia antaktyki biologia płci biotechnologia roślin borelioza botanika chemia chemia bioorganiczna chemia fizyczna chemia spożywcza cywilizacja demografia edukacja ekologia ekologia morza ekonomia energia odnawialna etnolingwistyka etnomuzykologia etyka ewolucja fale grawitacyjne farmakologia filozofia finanse finansowanie nauki fizyka fizyka jądrowa gender genetyka geochemia środowiska geoekologia geofizyka geografia geologia geologia planetarna geoturystyka grafen historia historia idei historia literatury historia nauki historia sztuki humanistyka hydrogeologia hydrologia informatyka informatyka teoretyczna internet inżynieria inżynieria materiałowa inżynieria żywności język językoznawstwo kardiochirurgia klimatologia kobieta w nauce komentarz komunikacja kooperatyzm kosmologia kryptografia kryptologia kulinaria kultoznawstwo kultura lingwistyka literatura literaturoznawstwo matematyka medycyna migracje mikrobiologia mineralogia mniejszości etniczne mniejszości narodowe modelowanie procesów geologicznych muzykologia mykologia na czasie nauka obywatelska neurobiologia neuropsychologia nowe członkinie PAN 2017 oceanografia ochrona przyrody orientalistyka ornitologia paleobiologia paleogeografia paleontologia palinologia parazytologia PIASt politologia polityka społeczna polska na biegunach prawo protonoterapia psychologia psychologia zwierząt punktoza Puszcza Białowieska robotyka rozmowa „Academii” seksualność smog socjologia szczepienia sztuka technologia wieś w obiektywie wulkanologia zastosowania zdrowie zoologia zwierzęta źródła energii żywienie

Komentarze

O serwisie

Serwis naukowy prowadzony przez zespół magazynu Academia PAN.Academia Zapraszamy do przysyłania informacji o badaniach, aktualnie realizowanych projektach naukowych oraz imprezach popularyzujących naukę.

 

Dla użytkowników: Regulamin

Pliki cookies

Informujemy, że używamy ciasteczek (plików cookies) w celu gromadzenia danych statystycznych, emisji reklam oraz prawidłowego funkcjonowania niektórych elementów serwisu. Pliki te mogą być umieszczane na Państwa urządzeniach służących do odczytu stron, a korzystając z naszego serwisu wyrażacie Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej informacji o celu używania i zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce: TUTAJ

Wydanie elektroniczne

Kontakt

  • pisz:

    Redakcja serwisu online
    Academia. Magazyn Polskiej Akademii Nauk
    PKiN, pl. Defilad 1, pok. 2110
    (XXI piętro)
    00-901 Warszawa

  • dzwoń:

    tel./fax (+48 22) 182 66 61 (62)

  • ślij:

    e-mail: academia@pan.pl