REKLAMA


 

REKLAMA


 

Franciszek Streitt, „Cyganie w drodze”,  przed 1887, olej na desce, 43,8 x 76,5 cm, własność prywatna Franciszek Streitt, „Cyganie w drodze”, przed 1887, olej na desce, 43,8 x 76,5 cm, własność prywatna Dom Aukcyjny Agra-Art

Wizerunki Romów w  literaturze europejskiej były projekcją fobii, uprzedzeń i  lęków wobec obcych, a  jednocześnie wyrazem tęsknoty za  idealistycznie pojmowanym życiem –  nieznającym granic, wolnym i  szczęśliwym


Sobieska_Anna

Autorem tekstu jest Anna Sobieska
Instytut Badań Literackich, Polska Akademia Nauk, Warszawa,
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.  

 

Dr  Anna Sobieska jest adiunktem i sekretarzem Rady Naukowej w  Instytucie Badań Literackich. Zajmuje się literaturą polską i rosyjską XIX i XX wieku i Gypsy studies. 

 

 


Utrwalane w tekstach literackich obrazy Innych, Obcych, Odmieńców prawie zawsze były jednocześnie palimpsestowym zapisem pewnej strategii ludzkiego radzenia sobie z granicami, a ściślej – z paraliżującym strachem przed możliwością ich przekraczania, wyjścia poza obszar oswojenia, poza zaakceptowane i głęboko uwewnętrznione normy. Posługując się językiem francuskiego psychoanalityka Jacques’a Lacana czy słoweńskiego krytyka kultury Sławoja Żiżka można by powiedzieć, że właśnie ów lęk przed spoglądaniem poza granice, przed wglądem w Realne, przed uświadomieniem sobie, co znajduje się pod podszewką Widocznego, był motorem ożywiającym idealizujące czy demonizujące narracje o rzeczywistości. Narracje, które miały tak naprawdę tę rzeczywistość ukryć; stanąć bowiem oko w oko z Realnym oznaczało stanąć na granicy prowadzącej do obłąkania.

 

Oszuści i magowie

 

Zasada lękliwego maskowania prawdy o rzeczywistości dotyczy także sposobu przedstawiania tych odmieńców, jakimi narodom Europy jawili się Romowie. Wizerunki „dzieci Faraonów” – a odnosi się to zarówno do literatur zachodnio-, jak i wschodnioeuropejskich – miały i mają wyjątkowo mało wspólnego z rzeczywistością. Od sześciu już wieków są przede wszystkim zapisem spychanych do podświadomości lęków, fobii bądź sublimowanych pragnień tych, którzy zamiast swą uprzywilejowaną pozycję rządców dusz wykorzystywać do przełamywania stereotypowych wyobrażeń o innych i pokonywania barier w obustronnej komunikacji, skutecznie przeciwdziałali wprowadzeniu romskiego narodu w granice demokratycznie zarządzanej przestrzeni.

 

Literatura polska nie jest od tej reguły, niestety, wyjątkiem. Także w niej Romowie pojawiali się albo jako specjaliści od złodziejstwa, oszustw i czarów, od odejmowania krowom mleka i przewabiania żyta z sąsiedzkiego pola na własne – jak to zapisał Sebastian Klonowic w „Worku Judaszów”, albo jako pełni nienawiści do osiadłego trybu życia, do wszystkiego, co podobne do domu, pozbawieni zmysłu religijnego, karygodnie beztroscy, nieprzywiązujący wagi do życia – jak głosił w Collège de France Adam Mickiewicz. Na szczęście wśród owych zdeformowanych literackich wyobrażeń sporo jest również akcentów pozytywnych. Najwięcej przynosi rozmiłowana w kulturze cygańskiej polska poezja okresu międzywojennego. To wówczas powstały najpiękniejsze liryki o magii cygańskiego śpiewu i tańca oraz o cygańskiej wolności – poemat Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego o Cygankach z Lasku Bielańskiego, Tuwimowskie strofy o Małgorzatce, co uciekła z Cyganami, „cygańskie” wiersze Józefa Czechowicza, Kazimierza Wierzyńskiego, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Do Cyganek wyrywali się też zresztą choćby rosyjscy romantycy – Aleksander Puszkin, ubóstwiający śpiew cygański Lew Tołstoj, słynny apologeta cygańskiego romansu, najwybitniejszy poeta rosyjski z początku wieku XX Aleksander Błok, czy współcześni bardowie rosyjscy, poeci i muzycy zarazem, tacy jak Włodzimierz Wysocki, Bułat Okudżawa, Aleksandr Galicz.

 

Ucieczka z Cyganami

 

Poeci biegli zwykle za cygańskimi taborami, aby przenieść się w świat idylli, doświadczyć odrobiny radości. Wyzwalającesię przy zetknięciu z Cyganami wrażenie obcości bywało utożsamiane z poczuciem własnego niedopasowania do teraźniejszości. Obserwacja życia w taborach budziła pragnienie wolności – Cyganie zarażali pożądaniem niezależności, zarówno tej obyczajowej, społecznej, politycznej, jak i transcendentalnej.

 

Antoni Kozakiewicz, „Cyganka”, 1909, olej na płótnie, 81,5 x 54,5 cm, własność prywatna. Dom Aukcyjny Agra-Art

 

Najczęściej powracającymi wątkami „romskiego typu” były w poezji polskiej te obrazy, które opisywały ucieczkę z Cyganami czy do Cyganów, ewentualnie dzięki Cyganom w swoją, ale już inną przestrzennie i czasowo rzeczywistość – albo tę prowincjonalną, oddaloną od miasta, albo oderwaną od historii, polityki, totalitarnej władzy. Cyganie dawali szansę ucieczki z kołowrotu historii, ze świata uwikłanego w polityczne gry i pragmatyczne interesy, z pozbawiającego wolności „dziś”. Cygańskie enklawy – na mocy odwiecznego imperatywu wędrowania zawieszone między realnością a bajką, wypełnione muzyką i tajemnicą, a także gorącą i orientalnie żywiołową miłością – pozwalały zapomnieć o „strasznym świecie”, o budzącej wstręt i lęk współczesności, pozwalały powrócić po moście nostalgii w bezczas niewinności.

 

Spotkania z Cyganami miały zatem moc magiczną. W tych, którzy z „braćmi ciemnego plemienia” (określenie Kazimierza Wierzyńskiego) obcowali choć przez chwilę, budziły pragnienie ucieczki w inny, czarodziejski świat. Cyganie byli swoistym wehikułem czasu przenoszącym w idylliczny czas dzieciństwa, czas snów, marzeń, wyobraźni, nieśmiertelności i poezji. Byli znakiem nostalgii, uosobieniem marzenia o beztroskiej bezczasowości, wyrazem – jak określili to badacze cygańskiej topiki literatury brytyjskiej – marzenia o unieważnieniu historii, tęsknoty za historyczną niepamięcią. Zazdrosnym poetom obserwującym „wozy kolorowe” wydawało się bowiem, że życie cygańskie to idylla, bajka poza granicami historii i poza zasięgiem władzy wszelakich autorytetów. Przypisywana cygańskiej egzystencji bliskość z kosmosem, harmonia ze światem idyllą rzecz jasna nie była. Niektórzy poeci doskonale zdawali sobie z tego sprawę.Zaświadczają o tym choćby wiersze Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej przedstawiające życie Cyganek jako balansowanie między niebem i ziemią, życiem i śmiercią, powodzeniem i nieszczęściem, a co najważniejsze – życie tułacze ze wszystkimi tego konsekwencjami, a więc przede wszystkim ubóstwem, nędzą. Doświadczenie cygańskie podpowiadało bowiem, że tylko oderwanie się od przywiązania do ziemi pozwala zdobyć gwiazdy – do prawdziwej niezależności prowadzi porzucenie wszystkiego, odwrócenie się od praw tego świata.

 

Wędrować z Cyganami oznaczało więc móc odczuć nieskończoność świata i wieczność czasu. Zyskiwana w bolesnysposób wolność jawiła się z jednej strony jako dobro pożądane, budzące zazdrość, podziw, fascynujące; z drugiej zaś była negowana, zabroniona, a żywot cygański umożliwiający zbliżenie się do Granicy budził lęk i frustrację, niechęć.

 

Moc przemieniania

 

Ale pójść w ślad za Cyganami to nie tylko uciec w raje istniejące poza historią i czasem teraźniejszym, to także móc śpiewać, być poetą, odzyskać siłę poetyckiego słowa. W wielu lirykach Cyganie okazywali się jedynymi, którzy mogli zrozumieć poetów, muzyków i lunatyków. Sami bowiem doskonale pojmowali piękno nocy, zachwyt nad księżycem, mieli kontakt z bogami, a nawet czasem władzę nad nimi,a przede wszystkim chcieli, podobnie jak poeci, odczarować świat, przywrócić mu pierwotne piękno i istnienie w nadziei. Doskonale rozumiejący tę prawdę Kazimierz Wierzyński w swoich cygańskich lirykach pisał, że kto pozwoli upoić się muzyką cygańską: „ciemność [mu] w oczach się nagle odmienia”, smutek, złe sny, tęsknota, gorycz przemijania, „ziemska pamięć” przestają go ranić, bo zostają odczarowane.

 

Kasper Pochwalski, „Cyganki wróżące z kart”, 1938, olej na płótnie, 64,5 x 71 cm, własność prywatna. Dom Aukcyjny Agra-Art

 

Przypisywana cygańskiej muzyce siła przemieniania serc i umysłów zachwyciła u nas wielu artystów, m.in. Józefa Czechowicza i poetów lubelskich z jego kręgu. Smagła tańcząca Cyganka została bohaterką jego słynnej, umieszczonej w tomie „Nic więcej”, „Nuty na dzwony”, gdzie przemieniała marzenia senne, jawę i włóczące się po widnokręgach pagórki – w muzykę, w życie, zabarwiając je wspomnieniem raju („śniadolicy/rozkwit południowych brzegów”), ale i przypomnieniem śmierci („dysonansem cienia”). Muzyka cygańska, posiadająca magiczną moc przedziwnych metamorfoz, umiała przemienić prowincjonalną uliczkę i w liryku innego bliskiego lubelskiemu „mistykowi” autora, zapomnianego już dziś Artura Rzeczycy. Czary śpiewu „dzieci Faraona” sławił również Gałczyński, kiedy w „Polowaniu z sokołami” opisywał spotkanie z Cygankami w Lasku Bielańskim czy kiedy w wierszu napisanym dla Hanki Ordonówny przedstawił zagadkową siłę piosenki nuconej przez buty uszyte przez szewca Szymona. W obu utworach styczność z tym, co cygańskie, inicjowała wyprawę w inne, magiczne przestrzenie – w przypadku butów, w których dźwięczała „piosenka zielona”, „nuty cygańskie”, był to „daleki świat, zielony świat, / gdzie nie ma wojen, gdzie nie ma nędzy, / gdzie wszyscy mają dosyć pieniędzy”. I co ciekawe, na przekór stereotypowym wyobrażeniom o cygańskiej przewrotności, oszukaństwach, bajdurzeniach i złodziejstwie nuty cygańskie były prawdą. Na znak śniadolicych Orfeuszów, na magiczny dźwięk słów w języku romskim, zatańczyły u Gałczyńskiego pagórki, powój zapachniał mocniej, pojawiły się pszczoły, a obłoki kontynuowały wędrówkę z uśmiechem szczęścia. Cygański głos wywołał z niebytu „polowanie z sokołami”, spowodował erupcję siły poetyckiej wyobraźni, ożywił przeszłość – czas wielkich militarnych zwycięstw, sukcesów, mitycznej świetności, władzy i dobrobytu.

 

Życie w śpiewie

 

Cygańska muzyka, cygański śpiew i taniec jako antyteza strasznego świata obdarowywały poetów chwilą ukojenia i zapomnienia, otwierały drogę w inny czas, w inną, pozaziemską przestrzeń. Obecność Cyganów była znakiem łączności z kosmosem, z nieskończonością, z wiecznością. Wreszcie także z natchnieniem, prawdą, muzyką, z poezją jako wartościami nie z tego świata, ale może właśnie dlatego w tamten świat prowadzącymi. Bratni związek, poczucie pokrewieństwałączące poetów z Cyganami na tym właśnie się zasadzały. Utożsamienie magii cygańskiej z siłami poezji, wyobrażeniowa i psychiczna bliskość Cygana i poety stanowiły oczywiście część stereotypowego wizerunku kultury romskiej, były z jednej strony pochodną romantycznego zamknięcia specyfiki cygańskiego bytu w formułę „życia w śpiewie” (tak ujmowali istotę cygańszczyzny rosyjscy poeci, tak u nas pisał o staruszku Cyganie Tuwim w swoim kabaretowym debiucie z 1925 roku – piosence „Stary Cygan”: „dla pieśni żył. / Żył tylko z nią / i umarł z nią”). Z drugiej strony brały się z przeświadczenia, że życie cygańskie zakłada odmienny stosunek do czasu i przestrzeni. Wędrowanie jako pewien wzorzec egzystencji, bycia w nieustannej podróży, w drodze, w której ruch uzupełniany jest interwałami inercji, łączyło w sobie zarazem bezproduktywność, bezcelowość (iść nie wiadomo skąd, dokąd, po co) z pewną celowością – żyć dla doświadczania życia, być świadkiem życia. I wyśpiewać to.

 

Artykuł ten powstał w czasie realizacji projektu Dzieci Hagar – literackie wizerunki Romów/Sinti/Cyganów. Studia imagologiczne (na materiale literatury polskiej i rosyjskiej), finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki (projekt nr 2011/01/B/HS2/02992).

 

 

Chcesz wiedzieć więcej?

Crowe D.M. (1995). A History of the Gypsies of Eastern Europe and Russia. New York: St. Martin’s Press.
Ficowski J. (1989). Cyganie w Polsce. Dzieje i obyczaje. Warszawa: Wydawnictwo Interpress.
Trumpener K. (1992). The Time of the Gypsies. A “People without History” in the Narratives of the West. Critical Inquiry, vol. XVIII, nr 4: Identities.


Academia nr 1 (33) 2013

Oceń artykuł
(0 głosujących)

Tematy

agrofizyka antropologia kultury antropologia społeczna archeologia archeometalurgia architektura Arctowski arteterapia astrofizyka astronomia badania interdyscyplinarne behawioryzm biochemia biologia biologia antaktyki biologia płci biotechnologia roślin borelioza botanika chemia chemia bioorganiczna chemia fizyczna chemia spożywcza cywilizacja demografia edukacja ekologia ekologia morza ekonomia energia odnawialna etnolingwistyka etnomuzykologia etyka ewolucja fale grawitacyjne farmakologia filozofia finansowanie nauki fizyka fizyka jądrowa gender genetyka geochemia środowiska geoekologia geofizyka geografia geologia geologia planetarna geoturystyka grafen historia historia idei historia literatury historia nauki historia sztuki humanistyka hydrogeologia hydrologia informatyka informatyka teoretyczna internet inżynieria inżynieria materiałowa język językoznawstwo kardiochirurgia klimatologia kobieta w nauce komentarz komunikacja kosmologia kryptografia kryptologia kulinaria kultoznawstwo kultura lingwistyka literatura literaturoznawstwo matematyka medycyna migracje mikrobiologia mineralogia mniejszości etniczne mniejszości narodowe modelowanie procesów geologicznych muzykologia mykologia na czasie nauka obywatelska neurobiologia neuropsychologia nowe członkinie PAN 2017 oceanografia ochrona przyrody orientalistyka ornitologia paleobiologia paleontologia palinologia parazytologia PIASt politologia polityka społeczna polska na biegunach prawo protonoterapia psychologia psychologia zwierząt punktoza Puszcza Białowieska robotyka rozmowa „Academii” seksualność smog socjologia szczepienia sztuka technologia wieś w obiektywie wulkanologia zastosowania zdrowie zoologia zwierzęta źródła energii żywienie

Komentarze

O serwisie

Serwis naukowy prowadzony przez zespół magazynu Academia PAN.Academia Zapraszamy do przysyłania informacji o badaniach, aktualnie realizowanych projektach naukowych oraz imprezach popularyzujących naukę.

 

Dla użytkowników: Regulamin

Pliki cookies

Informujemy, że używamy ciasteczek (plików cookies) w celu gromadzenia danych statystycznych, emisji reklam oraz prawidłowego funkcjonowania niektórych elementów serwisu. Pliki te mogą być umieszczane na Państwa urządzeniach służących do odczytu stron, a korzystając z naszego serwisu wyrażacie Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej informacji o celu używania i zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce: TUTAJ

Wydanie elektroniczne

Kontakt

  • pisz:

    Redakcja serwisu online
    Academia. Magazyn Polskiej Akademii Nauk
    PKiN, pl. Defilad 1, pok. 2110
    (XXI piętro)
    00-901 Warszawa

  • dzwoń:

    tel./fax (+48 22) 182 66 61 (62)

  • ślij:

    e-mail: academia@pan.pl