REKLAMA


 

REKLAMA


 

Trygław  – największy w Polsce głaz narzutowy na Pomorzu Środkowym w Tychowie, pomnik przyrody nieożywionej, gnejs, objętość 860 m3 Trygław – największy w Polsce głaz narzutowy na Pomorzu Środkowym w Tychowie, pomnik przyrody nieożywionej, gnejs, objętość 860 m3 Kluka/Wikimedia Commons

Są cennym źródłem informacji na temat przebiegu i zasięgu zlodowaceń, które w plejstocenie przykrywały znaczne obszary Polski. Interesują się nimi nie tylko naukowcy, lecz także geoturyści. Dlaczego więc głazy narzutowe są tak często niszczone?


Gorska_Maria

Autorką tekstu jest
dr hab. Maria Górska-Zabielska

Uniwersytet Jana Kochanowskiego, Kielce
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.  

 

Dr hab. Maria Górska-Zabielska, prof. w Instytucie Geografii UJK, zajmuje się badaniami narzutniaków skandynawskich w osadach północno-zachodniej Polski i północno-wschodnich Niemiec. W swoich pracach zwraca uwagę na potrzebę ochrony zasobów przyrody nieożywionej, zwłaszcza o potencjale geoturystycznym.  

 


Głazy narzutowe to część materiału skalnego przywleczonego przez lądolód skandynawski, dlatego noszą one nazwę narzutniaków, względnie eratyków (łac. erro, -as, -are – błądzić, wałęsać się). By być zaliczonym do tej grupy, głaz musi na krótszej osi mieć długość nie mniejszą niż 0,5 m.

 

Wśród narzutniaków skandynawskich są wszystkie typy petrograficzne skał: magmowe, metamorficzne i osadowe. Stąd wiadomo, że lądolód przemieszczał się i egzarował, czyli zdzierał wychodnię (wystające nad powierzchnię ziemi fragmenty) skał proterozoicznych południowej części tarczy fennoskandzkiej oraz skał neoproterozoiku, dolnego paleozoiku i górnego mezozoiku platformy wschodnioeuropejskiej, które występują w dzisiejszej Szwecji, Finlandii i w dnie Morza Bałtyckiego. Jednak zdecydowanie dominują skały magmowe i metamorficzne. Ich przewaga ilościowa nad osadowymi wynika z ich większej odporności na zniszczenie i jest pochodną budowy geologicznej obszaru, z którego pochodzą.

 

10% populacji narzutniaków ma tylko jedną konkretną wychodnię w Skandynawii. Dlatego nazywa się je absolutnymi eratykami przewodnimi. Są nimi np. porfir Bredvad, granit Karlshamn czy piaskowiec Kalmar. Kolejne 30‒40% przywleczonych przez lądolód skandynawski głazów narzutowych to eratyki wskaźnikowe. Łatwo je rozpoznać – w stosunku do przewodnich mają większą powierzchnię lub liczbę wychodni. Z przyczyn metodycznych w ich nazwie nie pojawia się nazwa miejscowości, z których pochodzą. W zamian pojawia się człon chronostratygraficzny określający ich wiek – np. piaskowiec jotnicki, wapień dolnopaleozoiczny, dolomit dewoński itp.

 

Pozostała część głazów narzutowych to najczęściej skały magmowe i metamorficzne, o których można powiedzieć tylko tyle, że pochodzą z wychodni zlokalizowanych w obrębie tarczy bałtyckiej.

 

Niechroniona wielkość

 

Głazy narzutowe znacznych rozmiarów występują w pozycji in situ, a więc w miejscu, gdzie zostały „porzucone” przez lądolód. Gabaryty są tego podstawowym, choć niejedynym powodem. W tej grupie znajdują się wszystkie duże głazy narzutowe Polski pozostające pod ochroną jako pomniki przyrody nieożywionej. Są to m.in. Trygław w Tychowie na Pomorzu Środkowym – największy głaz narzutowy (gnejs) w kraju, głaz w Kowiesach koło Mszczonowa na Mazowszu – największy narzutniak osadowy (piaskowiec) czy np. głaz św. Jadwigi koło Gołuchowa – największy narzutniak (granit Småland) Wielkopolski. W Ustawie o Ochronie Przyrody z 2004 r. brak jednak przepisu mówiącego wyraźnie, w oparciu o jakie kryteria (np. wymiar, typ petrograficzny, obiekt dziedzictwa kultury) należy głazy narzutowe chronić. W Niemczech np. ochroną objętą są magmowe głazy narzutowe o objętości min. 10 m3 w zasięgu fazy pomorskiej (najdłuższa oś α 3,5 m), min. 5 m3 na obszarze pomiędzy zasięgiem fazy pomorskiej a poznańskiej (najdłuższa oś α 2,5 m) oraz ok. 1 m3 na południe od zasięgu fazy poznańskiej (najdłuższa ośα 1,5 m). A także wszystkie osadowe głazy narzutowe, niezależnie od wielkości (z powodu mniejszej odporności takich skał na wietrzenie fizyczne i chemiczne).

 

Brak takiego zapisu w polskim prawie skutkuje tym, że głazy narzutowe coraz częściej są obiektem wandalizmu. Ciekawa struktura i tekstura (wielkość, kształt) kryształów głazu, a niejednokrotnie i ich barwa są powodem, dla którego głazy znikają z krajobrazu. Stanowią idealny materiał kamieniarski dla klienta indywidualnego (np. płyty nagrobne, parapety, blaty kuchenne, kamienne posadzki) i na duże inwestycje (okładziny budynków, wystrój dużych firm czy np. stacji warszawskiego metra). Cierpi na tym georóżnorodność, cecha świadcząca o bogactwie dziedzictwa geologicznego, geomorfologicznego i geograficznego. To zaś pociąga za sobą spadek jego atrakcyjności geoturystycznej. Nie trzeba nikogo przekonywać, że ma to przełożenie na lokalną politykę zrównoważonego rozwoju społecznego i ekonomicznego. Skuteczne upowszechnianie dziedzictwa geologicznego przez lokalnych przewodników lub interpretatorów przyrody, w formie warsztatów, ekomuzeów, geocachingu/questów i udostępnianie ich – po odpowiednim zabezpieczeniu – do zwiedzania, z pewnością przyniosłoby korzyści finansowe bezpośrednio mieszkańcom, a pośrednio samorządom regionów, na terenie których owe obiekty się znajdują.

 

Powstrzymać dewastację

 

W celu ukrócenia czy choćby zminimalizowania strat czynionych przez wandali tworzone są kolekcje, które mają formę ogródka petrograficznego, zwanego inaczej lapidarium (łac. lapidarius – kamienny). Ponieważ w tym przypadku głazy gromadzone są w jednym miejscu, mówi się o nich, że występują ex situ. Takie kolekcje to np. Kamienny Ogród w Moryniu (element planowanego transgranicznego Geoparku Kraina Polodowcowa nad Odrą), Ogródek Petrograficzny w Złocieńcu (Wydziału Zamiejscowego Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie), Lapidarium Instytutu Geologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Ogródek Petrograficzny Wielkopolskiego Parku Narodowego w Jeziorach, Ścieżka Petrograficzna „Drawnik” w Drawieńskim Parku Narodowym. Są i mniej formalne, np. kolekcja skał przy Zespole Szkół w Kuźnicy w powiecie sokólskim czy Ogród Geologiczny w prywatnym ogrodzie – parku Elżbietówka koło Brzeźna w Wielkopolsce.

 

Największą wartość poznawczą i naukową mają oczywiście duże głazy narzutowe in situ, które są niewątpliwie świadkami epoki glacjalnej. Dziś jednak są one także coraz częściej postrzegane przez pryzmat ich funkcji edukacyjnej czy geoturystycznej. Każdy głaz narzutowy kryje w sobie liczne treści, po które może sięgać zarówno nauczyciel geografii w gimnazjum, jak i liceum. Geoedukacja obejmuje przekazanie wiedzy m.in. na temat: typów petrograficznych skał, wieku i rodzaju procesów endogenicznych, struktur tektonicznych, erozji, transportu i akumulacji glacjalnej, by zakończyć na współczesnych procesach morfogenetycznych oddziałujących na powierzchnię głazu po wytopieniu z lądolodu. Bardziej zainteresowanym osobom można wspomnieć o współczesnych metodach datowania czasu ekspozycji głazów metodą izotopów kosmogenicznych.

 

Geoturystyka jest zaś odpowiedzią na poszukiwania turysty alternatywnego, zwanego zrównoważonym, którego zainteresowanie nie kończy się na selfie z kamiennym obiektem w tle. Takiego, któremu chodzi nie tylko o nowe wrażenia estetyczne, lecz także o pogłębioną wiedzę na temat genezy oglądanego obiektu. Wymaga on jednak stosownej oprawy w postaci tablicy informacyjnej oraz choćby ulotki. Konieczna jest też, by świadomość o istnieniu obiektu miał miejscowy przewodnik, który przybliży jego pochodzenie i wskaże wartość wpływającą na całościową ocenę georóżnorodności regionu.

 

Rozwój kolejnej gałęzi turystyki nie wymaga tworzenia nowych geoproduktów. One już są. Konkretne wskazanie w prawie, które głazy i z jakiego powodu należy zachować dla przyszłych pokoleń, jest konieczne. Inaczej „już” będzie trzeba zamienić na „jeszcze”. Rola głazów narzutowych Prowadzone od dziesiątków lat z różną intensywnością badania naukowe nad skandynawskimi głazami narzutowymi służą – poprzez wyznaczenie zasięgu lądolodów – przede wszystkim rekonstrukcji historii klimatu Ziemi. Dzięki eratykom można określić kierunek transgresji, czyli rozprzestrzeniania się lądolodu. Z uwagi na zmieniające się kierunki transgresji lądolodu plejstoceńskiego oraz zmiany położenia obszarów alimentacyjnych można na podstawie analizy skał narzutowych z dużym prawdopodobieństwem określić wiek zawierających je osadów glacjalnych. Ponadto głazy narzutowe w najnowszych analizach wykorzystuje się do określenia wieku deglacjacji, czyli cofnięcia się lądolodu, wykorzystując do badań izotopy kosmogeniczne, np. 36Cl, 10Be. Metoda datowania oparta na pomiarze zawartości np. kosmogenicznego izotopu 36Cl w skale prowadzi do określenia czasu, przez jaki dana powierzchnia skalna była wystawiona na działanie promieni kosmicznych, a więc była pozbawiona pokrywy lodowej.

 

 

Chcesz wiedzieć więcej?

Czubla P., Gałązka D., Górska M. (2006). Eratyki przewodnie w glinach morenowych Polski. [Fennoscandian indicator erratics in glacial tills of Poland]. Przegl. Geologiczny 54 (4), 245-255, Warszawa
Górska-Zabielska M. (2008). Obszary macierzyste skandynawskich eratyków przewodnich osadów ostatniego zlodowacenia północno-zachodniej Polski i północno-wschodnich Niemiec. Geologos 14 (2), 177-194, UAM, Poznań
Górska-Zabielska M. (2015). Najcenniejsze głazy narzutowe w Wielkopolsce i ich potencjał geoturystyczny. Przegląd Geologiczny, 63, 8, 455-463


© Academia nr 1 (45) 2016

 

 

Oceń artykuł
(1 głosujący)

Tematy

agrofizyka antropologia kultury antropologia społeczna archeologia archeometalurgia architektura arteterapia astrofizyka astronomia badania interdyscyplinarne behawioryzm biochemia biologia biologia antaktyki biologia płci biotechnologia roślin botanika chemia chemia bioorganiczna chemia fizyczna chemia spożywcza cywilizacja demografia edukacja ekologia ekologia morza ekonomia energia odnawialna etnolingwistyka etnomuzykologia etyka ewolucja fale grawitacyjne farmakologia filozofia finansowanie nauki fizyka fizyka jądrowa gender genetyka geochemia środowiska geoekologia geofizyka geologia geologia planetarna geoturystyka grafen historia historia idei historia literatury historia nauki historia sztuki humanistyka hydrogeologia informatyka informatyka teoretyczna internet inżynieria materiałowa język językoznawstwo klimatologia kobieta w nauce komunikacja kosmologia kryptografia kryptologia kulinaria kultoznawstwo kultura lingwistyka literatura matematyka medycyna migracje mikrobiologia mniejszości etniczne mniejszości narodowe modelowanie procesów geologicznych muzykologia mykologia nauka obywatelska neurobiologia neuropsychologia ochrona przyrody orientalistyka ornitologia paleobiologia paleontologia palinologia parazytologia PIASt politologia polityka społeczna polska na biegunach prawo protonoterapia psychologia psychologia zwierząt Puszcza Białowieska robotyka seksualność smog socjologia szczepienia sztuka technologia wieś w obiektywie wulkanologia zastosowania zdrowie zoologia zwierzęta źródła energii żywienie

Komentarze

O serwisie

Serwis naukowy prowadzony przez zespół magazynu Academia PAN.Academia Zapraszamy do przysyłania informacji o badaniach, aktualnie realizowanych projektach naukowych oraz imprezach popularyzujących naukę.

 

Dla użytkowników: Regulamin

Pliki cookies

Informujemy, że używamy ciasteczek (plików cookies) w celu gromadzenia danych statystycznych, emisji reklam oraz prawidłowego funkcjonowania niektórych elementów serwisu. Pliki te mogą być umieszczane na Państwa urządzeniach służących do odczytu stron, a korzystając z naszego serwisu wyrażacie Państwo zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Więcej informacji o celu używania i zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce: TUTAJ

Wydanie elektroniczne

Kontakt

  • pisz:

    Redakcja serwisu online
    Academia. Magazyn Polskiej Akademii Nauk
    PKiN, pl. Defilad 1, pok. 2110
    (XXI piętro)
    00-901 Warszawa

  • dzwoń:

    tel./fax (+48 22) 182 66 61 (62)

  • ślij:

    e-mail: academia@pan.pl